Autor:Katarzyna Porębska, fot. KPS Siedlce
  09.10.2019 godz. 20:21  |   0

Mateusz Grabda: sami nie dajemy sobie szansy na grę


KPS Siedlce nie może zaliczyć początku sezonu KRISPOL 1. Ligi Mężczyzn do udanych. Siedlczanie przegrali trzy spotkania z rzędu. - Sami nie dajemy sobie szansy na grę - mówi Mateusz Grabda, trener KPS w specjalnej rozmowie z naszym portalem. Drużyna z województwa mazowieckiego szansę na przełamanie będzie miał już w sobotę. We własnej hali podejmie LUK Politechnikę Lublin.

KRISPOL 1. LIGA.PL: W ostatniej kolejce przegraliście na wyjeździe z ZAKSĄ Strzelce Opolskie 0:3. Najbardziej wyrównany był trzeci set. Nie zmienia to jednak faktu, że ponieśliście trzecią porażkę z rzędu. Jak ocenia pan ten mecz z beniaminkiem 1. Ligi?

MATEUSZ GRABDA: Już od kilku meczów borykamy się z bardzo dużą liczbą błędów własnych. Zarówno spotkanie z MCKiS Jaworzno, Mickiewiczem Kluczbork oraz ten ostatni z ZAKSĄ obfitował w bardzo dużą ilość błędów. Jeżeli w secie oddajemy rywalowi 13 punktów, to trudno oczekiwać, że wygramy tę partię. Na ten moment wygląda to tak, że nie dajemy sobie szansy na grę. Mamy bardzo dobry blok, obronę, ale nie potrafimy tego wykorzystać. Podejmujemy ryzyko w momentach, kiedy go nie wolno podejmować. Tak samo jest w aspekcie zagrywki oraz ataku. Uważam, że czasami należy tę piłkę uszanować, a czasami popracować systemem eliminacji. Oddać na przykład piłkę na rozgrywającego, ustawić potrójny blok. W sparingach potrafliśmy to wykorzystać. W każdym sparingu mieliśmy praktycznie po 16 bloków. Na trzy, czerty sety to naprawdę dobry wynik. Ja czekam, aż nasza ciężka praca w końcu zaoowocuje. Już wcześniej udzielając wywiadów podkreślałem, że jestem bardzo wdzięczny, że mogę pracować w Siedlcach i z tą grupą zawodników. Uwielbiam z nimi pracować. Chłopaki, chcą coś pokazać. Dla niektórych to pierwszy sezon w 1. Lidze. Z kolei dla mnie jest to nie lada wyzwanie, żeby tych zawodników wypromować i aby czuli się pewnie poprzez to, że ciężko pracują. Wychodzę z założenia, że ta ciężka praca, która wykonywana jest na każdym treningu na pewno zaoowocuje. Być może to przyjdzie w kolejnym meczu, a może przyjdzie za dwa spotkania. Chcę podkreślić, że cały czas to jest proces i się zgrywamy. Mam nadzieję, że ta zła passa porażek zostanie przełamana i wygramy. Być może wtedy zawodnicy zrozumieją i dojrzeją do tego, żeby utrzymać to pasmo zwycięstw przez dłuższy czas. I co najważniejsze, te mecze będą stały na dużo wyższym poziomie. Mamy młody zespół, ale nie możemy wszystkiego usprawiedliwiać tą młodością. Sam wyliczyłem drużynie przed pierwszym treningiem, że mamy średnią wieku 22,2. Niemniej ta ekipa ma bardzo duży potencjał. W tym sezonie 1. Liga jest bardzo wyrównana. Już nie ma słabych zespołów. Wszystkie ekipy się powzmacniały. Osobiście uważam, że KPS Siedlce też ma bardzo fajny i perspektywistyczny zespół. Mam nadzieję, że w najbliższych meczach to pokażemy. Ja po prostu wierzę w tych chłopaków. Z każdym staram sie dużo rozmawiać. Uważam, że do każdego zawodnika należy podchodzić indywidualnie, bo każdy z nas jest inny, ma inny charakter i inne potrzeby.

Nie wiem, czy pan się ze mną zgodzi, ale wydaje mi się, że na ten moment zawodnicy po prostu muszą uwierzyć w zwycięstwo?
MATEUSZ GRABDA: Oczywiście, że tak! Moim zdaniem, jeden wygrany mecz może sprawić, że zawodnicy naprawdę uwierzą. Na tę chwilę, wszyscy zastanawiamy się, dlaczego nie wygrywamy? Przecież bardzo ciężko trenujemy. W zespole jest bardzo dobra atmosfera. W klubie nie ma żadnych problemów finansowych i działa on na bardzo wysokim poziomie. Wszyscy starają się, żeby zespół miał jak najlepsze warunki do pracy i treningu. My wspólnie ze sztabem szkoleniowym dokładnym wszelkich starań, aby zawodnicy czuli się bardzo dobrze. Jestem w stu procentach przekonany, że siatkarze to widzą i czują, że nam trenerom zależy na jak najlepszym funcjonowaniu zespołu. Mam nadzieję, że jak najszybciej ta wspólna praca zaaowocuje i odniesiemy pierwsze zwycięstwo.

Może sprawdzi się przysłowie do trzech razy sztuka? W najbliższą sobotę rozegracie trzecie spotkanie w tym sezonie przed własną publicznością, a waszym przeciwnikiem będzie LUK Politechnika Lublin. To zespół, ktory bardzo dobrze znacie, ponieważ w okresie przygotowawczym często wspólnie rozgrywaliście sparingi.
MATEUSZ GRABDA: To prawda, graliśmy razem naprawdę sporo sparingów. Możemy powiedzieć, że dobrze znamy tę drużynę. Jednak tak, jak wcześniej powiedziałem nasz zespół w sparingach wyglądał bardzo dobrze. Graliśmy naprawdę dobrą siatkówkę. Oczywiście pojawiały się również błędy własne, ale to co powinno cechować młode zespoły, to była niesamowita waleczność i charakter. Pokazywaliśmy zadziorność, czego aktualnie w meczach oficjalnych brakuje. Być może wynika to z tego, że zawodnicy sami nakładają na siebie jakąś presję - że muszą zwyciężyć. Ze swojej strony chcę powiedzieć, że ja na zespół nie narzucam żadnej presji. Przed pierwszymi meczami powiedziałem im, że mają się skupić na swoje siatkówce i swojej grze. To jest dla mnie niesamowicie ważne. Przygotowany game plan jest tylko małą podpowiedzią jak należy grać. Poza tym, pełną odpowiedzialność za wynik biorę na siebie. Uważam, że to przywilej każdego trenera, że bierze odpowiedzialność za swój zespół. Później jest z tego rozliczany przez zarząd klubu.

W ostatniej kolejce SMS PZPS I Spała pokonał SPS Chrobry Głogów 3:2. Po zakończonym spotkaniu Jan Król, atakujący beniaminka powiedział, że ta dużyna zagrała "na fantazji", ale w pozytywnym tego słowa znaczeniu, bo siatkarze ze Spały rozegrali naprawdę dobry mecz. Może to jest klucz do pana drużyny? Niech może w ich grze pojawi się taka "fantazja"?
MATEUSZ GRABDA: Doskonale rozumiem, co ma pani na myśli. Sam w poprzednim sezonie miałem podobną drużynę. Zespół w Kielcach był budowany na szybko, kilka tygodni przed startem ligi. Podobnie sytuacja wyglądała, w tym roku w Siedlach. W poprzednim sezonie Sławomir Busch, Kamil Kosiba wychodzili na boisko i prezentowali siatkówkę tzw. na fantazji. Oni sami ją nawet tak określali. Osobiście uważam, że młodych zawodników powinna właśnie charakteryzować ta fantazja w grze. Oczywiście są różni trenerzy, którzy wskazją jak zawodnik ma grać i do tego dużo zabraniają. Z jednej strony jest to dobre, ponieważ dany siatkarz nabiera doświadczenia i nawyków, pod warunkiem, że są to dobre nawyki. Z drugiej strony blokuje się tę wolność w grze zawodnika. Jestem zwolennikiem tego, aby zawodnik mógł się pokazać i wykazać. Jeśli chodzi o drużynę KPS-u to zapewniam, że oni w żaden sposób nie są blokowani. W trzech naszych meczach za rozegranie odpowiadał Wiktor Nowak z rocznika '99. Wiem, że on ma swój styl gry i chce ją kreaować. Dla mnie to nie jest problem. W czasie trwania meczu dostaje ode mnie kilka wskazówek, czego unikać albo czego grać więcej. Poza tym ma wolną rękę. Dzięki temu się rozwija i zdobywa doświadczenie. Wiem, że ponieśliśmy trzy porażki i być może to źle zabrzmi, ale z tych przegranych musimy wyciągnąć pozytywne elementy. One są impulsem do dalszej pracy. Myślę, że wszyscy wspólnie wynosimy cenną lekcję z tych porażek. Sam trzeci tydzień z rzędu zastanawiam się, dlaczego przegraliśmy... Czy to wynika z braku umiejętności, błędów własnych, czy złych decyzji podejmowanych w danej chwili? Nikomu nie jest do śmiechu. Każdemu te porażki siedzą z tyłu głowy. Cały czas szukam możliwie jak najlepszego rozwiązania i pomocy dla drużyny. Złotego środka. Co tydzień dokonujemy ze sztabem szkoleniowym delikatnych korekt, jeśli chodzi o trening i jego intensywność, aby na ligowy mecz wszyscy byli w optymalnej formie. Póki co, dobrą siatkówkę prezentujemy na treningu, ale nie potrafimy tego przenieść na dane spotkanie. Na ten moment warunki meczowe nam nie sprzyjają, ale mam nadzieję, że to szybko minie i w końcu się przełamiemy. A pierwszy wygrany mecz da nam pozytywny zastrzyk energii na dalszą część sezonu.

 Przejdź do forum (0)

Dołącz do rozmowy o tej wiadomości na forum

POWIĄZANE INFORMACJE

...
...
...

Newsletter

sponsor tytularny
sponsorzy
media
partnerzy

Ten serwis wykorzystuje pliki cookies

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celu świadczenia usług i w celach statystycznych. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce, w jej ustawieniach. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies, kliknij „Zamknij”. Jeżeli nie wyrażasz zgody – zmień ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce cookies

Zamknij